Co więcej, ci autorzy jako grupa wyraźnie uchylili się od rozstrzygającego stwierdzenia o tym wewnętrznym rdzeniu, to znaczy, że musi ono być w pewnym stopniu odziedziczone, w przeciwnym razie wszystkie ich wypowiedzi to puste słowa. Innymi słowy, musimy się zmierzyć z teorią „instynktu" lub, jak ją wolę nazywać, teorią podstawowych potrzeb, to znaczy z badaniami pierwotnych, wewnętrznych, częściowo zdeterminowanych przez dziedziczność potrzeb, skłonności, pragnień i, mogę powiedzieć, wartości ludzkich. Nie możemy jednocześnie rozgrywać dwóch gier biologicznej i socjologicznej. Nie możemy twierdzić, że kultura sprawia wszystko bez wyjątku i że w człowieku istnieje wrodzona natura. Jedno twierdzenie wyklucza drugie. Ze wszystkich zaś zagadnień dotyczących instynktu najmniej wiemy, a powinniśmy wiedzieć najwięcej, o agresji, wrogości, nienawiści i destrukcji. Zwolennicy Freuda twierdzą, iż są one instynktowe, natomiast większość innych psychologów dynamicznych utrzymuje, że nie są one bezpośrednio instynktowe, lecz stanowią wciąż obecną reakcję na frustrację potrzeb instynktoidalnych czy podstawowych. Inna możliwa interpretacja tych danych sądzę, że lepsza kładzie nacisk raczej na zmianę jakości gniewu w miarę polepszenia lub pogorszenia zdrowia psychologicznego.

  • Menu:

  • wózki dla dzieci modrzewiowe deski podłogowe aplikacje www Moťna obecnie z całą pewnością stwierdzić, ťe uzyskano przynajmniej sensowny, teoretyczny i empiryczny materiał dowodowy na potwierdzenie istnienia w człowieku tendencji lub potrzeby wzrostu w kierunku dającym się ogólnie ująć Architekt jako samo-aktualizacja czy zdrowie psychologiczne, a zwłaszcza jako rozwój w kierunku kaťdego i wszystkich pod-aspektów samo-aktualizacji, to znaczy, człowiek ma wewnętrzny pęd do jedności osobowej, do spontanicznej ekspresywności, do pełnej indywidualności i toťsamości, raczej do widzenia prawdy niť do trwania w ślepocie, do bycia twórczym, bycia dobrym i do wielu jeszcze innych rzeczy. A więc człowiek jest tak stworzony, ťe zmierza ku coraz pełniejszemu bytowi, co oznacza dąťenie do tego, co większość ludzi nazwałaby dobrymi wartościami, do pogody, dobroci, odwagi, uczciwości, miłości, altruizmu i dobra. Jest sprawą delikatnej natury ustalenie granic tego, co tutaj twierdzić, a czego nie. W przypadku moich własnych badań oparłem je głównie na osobach dorosłych, którym, jak to się mówi, ‾powiodło się". Mam mało informacji o tych, którym się nie powiodło, którzy odpadli po drodze.